sobota, 19 marca 2016

Kocie legowisko #2

Po tym jak zaopatrzyłam się w kilka motków własnoręcznie wykonanej włóczki ze starych t-shirtów (DIY włóczka z odzysku) postanowiłam chwycić za szydełko i stworzyć... No właśnie, nie mogłam się zdecydować! Po głowie chodziły mi dywaniki, koszyczki, podkładki pod kubki... Jednak musiałam pomyśleć o swoim kocim dziecku i nowym legowisku dla futrzastego stwora. 

Po kilku próbach, wielu pruciach i zaczynania od początku udało się! A reakcja mojego kota na tę niespodziankę była mniej więcej taka: 

Dziergane legowisko dla zwierzaka



Jak powstawało legowisko? 


Najpierw były porządki w szafie i cięcie starych ciuchów na włóczkę, później w ruch poszło szydełko w rozmiarze 7mm. Z takiej recyklingowej włóczki szydełkowało się bardzo przyjemnie, robótki szybko przybywało, ale i włóczka kończyła się w mgnieniu oka! 
W sumie na wykonanie legowiska poszło 8 t-shirtów i kilka godzin machania szydełkiem. 

Dno legowiska gotowe

Pora zrobić boki!

Gotowe!

Nie mam zdjęć pierwszych nieudanych prób stworzenia legowiska, a to co z tych prób powstawało było naprawdę cudaczne... Za którymś razem, zamiast legowiska, "udało" się zrobić a la sombrero!


A co na to sam kot? 


Pierwsze kocie legowisko uszyłam, było przeogromne i sprawdzało się, jednak do czasu... Na początku roku Niunia (taaak, właśnie takie imię ma mój kot) miała kontuzje bioderek i nie radziła sobie z wysokimi bokami legowiska, nie dawała rady przez nie przechodzić. Trzeba było wymyślić dla niej coś innego, bez mocno usztywnionych boków i coś, co w razie zabrudzenia będzie można łatwo wyprać - i to się udało!
Do nowego legowiska kotek się mieści, mała już w nim spała i nie grymasiła. ;)
Jedyne co mnie martwi to fat, że niedługo to kocie spanko zrobi się za małe, zwłaszcza że moja mama nie oszczędza na szynce dla kociaka... Ale i na to już mam plan, który w razie czego później wypróbuję - po prostu spruję boki i powiększę legowisko u podstawy, żeby całość pasowała na zwiększone kocie wymiary. :)


Pełen relaks!

Kot już dostał swój wielkanocny prezent (taki koci koszyk wielkanocny ;), teraz mogę pomyśleć o czymś dla siebie. Może wyszydełkuję jakiś koszyczek na drobiazgi, kto wie... A póki co zgłaszam legowisko do akcji "12 projektów dla domu".