czwartek, 11 lutego 2016

Serce z krowy

Tytułem dzisiejszego wpisu trochę Was zrobię w konia, nie będzie opowieści o anatomii zwierząt. Za to jest co nieco o szyciu.
Z taką torbą nawet poranne zakupy w pobliskim spożywczaku mogą być przyjemne! :)

Torba z sercem

Torba powstała jako bożonarodzeniowy prezent dla kumpeli. To już chyba tradycja, że takie prezenty pokazuję Wam dopiero po kilkunastu tygodniach od momentu ich powstania, ale tak już musi być, żeby nie zepsuć nikomu niespodzianki. ;)

Torbę uszyłam z jasnoniebieskiego/ błękitnego materiału. Długo zastanawiałam się co na niej namalować i chodziły mi po głowie krowy (w końcu znajoma uwielbia te zwierzęta), ale już przecież zmalowałam kiedyś bluzkę z krówką...
Żeby malunek się nie powtórzył musiałam wykombinować coś innego. Z pomocą przyszła resztka łaciatego materiału, z którego szyłam włochatą, miziaśną poszewkę na poduszkę


Z wyciętym serduchem sprawa była prosta - wystarczyło naszyć je na powstałą wcześniej torbę. 

Wrrrr, wrrrr, wrrrrr!

I gotowe! :)



PS Widzieliście już mój pomysł DIY na świeczniki z odzysku? Na Adzikowym fanpage'u robi on furorę, a ja już gromadzę słoiczki na kolejne pomysły!