niedziela, 6 września 2015

Ze stolikiem w plenerze

Pod koniec sierpnia dowiedziałam się z fejsbuszka (a tak dokładniej - trafiłam na ten link), że niemalże naprzeciwko kamienicy, w której mieszkam, odbędzie się Otwarty Market Jeżyce. Zgłosiłam się, zarezerwowałam miejscówkę, przyszykowałam szpargały z domu i...



...w taki sposób znalazłam się wczoraj ze stolikiem w plenerze! 
No, była ze mną również kilkuosobowa obstawa, którą tam ze sobą zaciągnęłam, ale nie załapali się w kadr. ;)

A tak w ogóle, poprzednim razem obiecałam Wam pokazać coś, nad czym pracowałam razem z bratem. Dlatego zaprezentuję Wam dziś odnowiony, odświeżony, odmalowany, odpicowany oraz zaserwetkowany drewniany stolik. 

Tak wyglądał podczas dekupażowania:


A tak było już w dziennym świetle. 

Kolory są typowo wrzosowe, więc zmajstrowany wspólnie z bratem stolik zgłaszam do wrzosowej zabawy na Kreatywnym Bazarku


Co do samego jeżyckiego targu - było super!
Zwykle po Jeżycach kręci się (albo raczej zatacza) po kilku pijaczków naraz, a tu taka miła i przyjemna odmiana. Widać było, że ludziom się podobało - i wystawcy, i odwiedzający byli weseli i zadowoleni. Atmosfera była świetna, aż mi się to udzieliło (chyba za bardzo) i chwilami osoby, które były najbliżej, mogły ze mnie pośmieszkować (np. z latania w zabawnej, włochatej czapie ;). 

Napomknę jeszcze o stoliku - miał on swoją premierę w sobotę i rewelacyjnie sprawdził się jako ekspozytor płaski do biżuterii, w dodatku przyciągał wiele spojrzeń.
Na zdjęciu widać też reklamę, którą robił mi brat. ;)



PS Pamiętacie jeszcze zabawne fartuszki, które kiedyś zmalowałam? Już niedługo pokażę Wam kolejny, zupełnie nowy. :)
Trzymajcie się ciepło!