środa, 1 lutego 2017

DIY: Za krótka bluzka - Jak ją przedłużyć?

Kto zna ten problem - gdy ulubiona bluzka po pewnym czasie okazuje się być za krótka? I przy najmniejszym ruchu odsłania nerki, brzuch? Albo nagle nowo kupiony ciuszek znacznie kurczy się po pierwszym praniu?
Jeśli tak jak ja ubolewacie nad zbyt krótkimi bluzkami i wolicie chronić nerki przed srogim, polskim klimatem - nie musicie od razu wyrzucać za krótkich ubrań! I na to jest pewien szyciowy patent! 

DIY -  Jak przedłużyć bluzkę

Czego potrzebujesz do przeróbki?

  • ulubionej, lecz przykrótkiej bluzki (może być nawet bardzo krótka ;),
  • materiału pasującego kolorystycznie do bluzki, którą zamierzasz przedłużyć

    UWAGA - jeśli przedłużana bluzka się rozciąga (jest obcisła, z elastycznego materiału), to również "przedłużenie" musi się rozciągać!
  • maszyny do szycia,
  • szpilek, dopasowanych kolorystycznie nici, nożyczek.


W jaki sposób można przedłużyć bluzkę?

  1. Należy zacząć od najprostszej czynności - na początek wystarczy PRZYMIERZYĆ bluzkę i zobaczyć o ile chcemy ją przedłużyć.
    Mojej bluzce brakowało dość sporo do mojego poczucia szczęścia - początkowo sięgała NAD pępek, a wolałam coś zdecydowanie dłuższego, co sięgałoby do bioder.

  2. Następnie wywracamy bluzkę na lewą stronę, układamy równo przód z tyłem. Warto pomóc sobie szpilkami, żeby materiał się nam nie rozjechał w trakcie przeróbki, bo całość wyjdzie po prostu krzywo.



  3. Zabezpieczoną bluzkę przecinamy np. tuż pod biustem lub na wysokości talii (to już zależy jaki efekt chcecie uzyskać na koniec przeróbki, wszystko w Waszych rękach! :).
    Odciętej dolnej części bluzki NIE WYRZUCAMY, bo możemy ją później wykorzystać.

  4. Do przedłużenia ulubionej bluzki można wykorzystać materiał z innego ciuszka, za którym nie przepadacie, a który np. kolorem lub wzorem podpasuje Wam do przeróbki.
    Wystarczy wyciąć z niego "panel" - fragment materiału (przód + tył), którym przedłużycie swoją bluzkę.
    Również i tutaj warto wspomóc się szpilkami zanim nożyczki pójdą w ruch!



    W moim przypadku był to ciemnozielony t-shirt, którego z własnej woli nigdy bym nie założyła. Na szczęście na coś się przydał (niech żyje mój zwyczaj chomikowania! ;).

  5. Wycięty "panel" zszywamy od lewej strony na bokach. Zabezpieczamy zszyte krawędzie overlock'iem (jak ktoś ma) albo ściegiem zygzakowym, żeby nic się nie spruło.


    Warto przymierzyć tak zszyty "panel" zanim wszyjemy go do bluzki - jeśli jest za mały lub za duży, lepiej żeby w tym momencie wyszło to na jaw, a nie jak już skończycie wszystko ze sobą zszywać (oszczędzicie sobie pracy, materiału i przede wszystkim nerwów ;).
  6. Górną część bluzki PRZEDŁUŻANEJ łączymy (na razie) szpilkami z DOSZYWANYM panelem-przedłużeniem.
    Zwróćcie uwagę na to, żeby szwy boczne w obu częściach schodziły się w tych samych miejscach - dzięki temu uszytek nie będzie wyglądać krzywo.


    Pssst! Skupcie się na tym, żeby w odpowiedni sposób spiąć ze sobą poszczególne części bluzki!
    U góry widać górną część wywiniętą NA PRAWĄ STRONĘ i część dolną bluzki (zielony fragment) wywinięty NA LEWĄ STRONĘ. Po przyszyciu i przeciągnięciu ku dołowi zielonego fragmentu będzie on mieć swoją prawą stronę u góry - czyli tak jak powinno to wyglądać w gotowej bluzce. :)



  7. Przyszywamy PRZEDŁUŻENIE do górnej części bluzki ściegiem prostym.
    Po przyszyciu można obrzucić krawędzie ściegiem zygzakowym lub na overlock'u (ale by mi ten drugi szycie usprawnił!).


U dołu przedłużonego uszytku można doszyć odcięty na samym początku fragment z pierwszej, przykrótkiej bluzki. Chyba że osiągnęliście już wystarczająco długi ciuszek i nie jest już to konieczne. A może jednak chcecie? :) 


Jeśli już nic nie doszywacie - wystarczy podwinąć dolną krawędź bluzki. 

I gotowe!


U mnie efekt końcowy wygląda tak: 



I koniec przewianych nerek! :)

To teraz mogę Wam zdradzić, że:

  • tę wzorzystą, kolorową bluzkę dorwałam latem w second-handzie i kosztowała mnie "aż"... 30 groszy. Długo polowałam na materiał w kolorowe wzorki (takie nieco azteckie), więc nie mogłam się nie skusić,
  • bluzka przeleżała miesiąc zanim się za nią zabrałam. Przerobiłam ją w listopadzie, ale dopiero ostatnio miałam więcej czasu na obróbkę zdjęć, udało mi się też zaszantażować młodszą siostrę do pomocy przy pstryknięciu kilku fotek "po przeróbce",
  • ostatecznie powstała bluzka całkiem inna niż pierwowzór, przy okazji ruszyłam do przeróbki inny t-shirt (stos ciuchów "do przerobienia" powoli się zmniejsza, uff!).
Tym samym zgłaszam się z przeróbką do akcji u Joanki-Z "Po co to kupiłam?!"


To kto chętny na przedłużanie bluzki? :)
PS Jeśli lubicie się śmiać - zerknijcie dziś wieczorem na fanpage (klik!), mam nadzieję, że "50 twarzy Adzika" poprawi Wam humor. ;)