wtorek, 25 października 2016

Kotek kieszonkowy

Macie ostatnio zły czas? Dobija Was jesienna chandra? Chcecie poprawić sobie humor? To świetnie się składa, że tu jesteście - te kociaki pomogą Wam się rozweselić! :)

Prawie jak rodzeństwo! :)

Tego większego, śmiechowego jegomościa z wąsami możecie kojarzyć z tego posta (klik).
Oczy z guzików, nieco rozkojarzone spojrzenie, sterczące uszy i... ta rybka w pysku! 

A dzisiaj przedstawię Wam kolejnego, ale o wiele mniejszego kociaka. Podobnie jak jego starszy brat, wewnątrz skrywa tkaninę w kwiaty, ma wyszytą mordkę i guzikowe oczy. Pozostała nawet rybka w pyszczku, ale...


...przy rybim ogonie zamontowałam karabińczyk. Dzięki temu małą, kocią saszetkę można podpiąć np. do kluczy lub do zamka w torbie, żeby nie zaginął. Kociak chętnie przypilnuje rzeczy w małym formacie - np. pieniędzy, kart płatniczych, ale i szkolną legitymacją nie pogardzi. ;) 


Kieszonkowego kociaka zgłaszam do wyzwania Art-Piaskownicy.