piątek, 22 lipca 2016

Okładka na segregator "z odzysku"

Z jakiś rok temu, pod wpływem instrukcji Diany na planner, zrobiłam sobie swoją wersję. Jest to bardziej okładka na segregator niż taki typowy planner, za to ma kieszonki na dodatkowe notatki, długopis lub ołówek. 



Okładkę uszyłam z... nogawek od spodni! Ba, z jednej nogawki (drugą zostawiłam na później;). Do tego kieszonki wykonane z resztek tkaniny, której użyłam do uszycia organizera na szydełka - KLIK. 

Sam segregator miał polecieć do kosza, bo jego "naturalna" okładka się zużyła, zwłaszcza na rogach, poza tym nie potrafiłam znaleźć dla niego zastosowania. Ale po wciśnięciu go w ten róż od spodni nie jest już tak źle. :) Obecnie w segregatorze zbieram szkice i pomysły, które planuję wcielić w życie.

Poniżej widać, że kieszonki są bardzo przydatne. Nie trzeba szukać czegoś do pisania za każdym razem gdy sięga się po segregator - ołówek z długopisem już tam są. A nożyczek nie trzymam przy segregatorze - wsadziłam je w kieszeń do zdjęcia, żeby całość ładniej się prezentowała. ;)