wtorek, 24 maja 2016

Splecione pastele

Połączenie różu z błękitem i żółcią z góry założyłam za coś, co raczej mi się nie spodoba (to przez ten żółty!). Ale wyzwanie Art-Piaskownicy, a raczej stworzenie pracy w odpowiednich barwach na tę zabawę sprawiło, że teraz inaczej będę patrzeć na takie kolorystyczne połączenia. Dlaczego?

Potrójna makrama


W życiu nie pomyślałabym, że błękit, róż i żółty mogą razem wyglądać tak uroczo!



Bransoletkę wyplotłam z nylonowych sznurków splotem makramowym (jeśli jeszcze nie próbowaliście wyplatać tym sposobem - zobaczcie jak to zrobić). Z początku planowałam zamontować metalowe zapięcie, w które wkleiłabym poszczególne plecionki, doczepiłabym karabińczyk i łańcuszek regulacyjny, i gotowe. Jednak ostatecznie wygrała pleciona regulacja długości - jak dla mnie jest wygodniejsza. :)

Bransoletkę zgłaszam do udziału w wyzwaniu Art-Piaskownicy



Wyplatając bransoletkę myślałam o tym, że mogłabym ją komuś podarować np. w prezencie urodzinowym. Ale te kolory tak mi się spodobały, że jednak ją sobie zostawie! Mam tylko nadzieję, że starsza siostra (ta od kwiatowej torby) nie będzie chciała jej sobie cichcem przywłaszczyć... ;)

Edit: Mam spóźniony zapłon, ale to nadrobię - bransoletkę zgłaszam również do bratkowego maja na Kreatywnym Bazarku.