środa, 27 maja 2015

Saszetka z konwaliami

Cześć i czołem!  
Zrobiłam kiedyś saszetkę z resztek materiału, ale nie wiedziałam co z nią począć. W dodatku była szara i trochę nijaka z zewnątrz (całe szczęście, że chociaż wnętrze ma kolorowe!). Nie miałam na nią pomysłu - ani na ożywienie jej ozdobną wstążką czy guzikiem, ani nawet do czego mogłabym ją wykorzystać. Była opcja, żeby chować do niej np. biżuterię podczas wyjazdów na weekend, ale saszetka nie jest zapinana na zamek, lecz na "zatrzask" (czy coś podobnego), więc wrzucone do niej luzem kolczyki mogłyby wypaść... 
Ten mały uszytek przeleżał swoje w szufladzie (oj, przeleżał!) i czekał...  Czekał... Czekał... Już sama nie wiem na co. 
Pomysł na nią przyszedł przed weekendem, ale wykonanie nastąpiło dopiero 2 dni temu. 
W ruch poszły pędzelki oraz farby akrylowe - biała i dwa odcienie zielonego.
Malunek nie jest spory i trochę teraz żałuję, że nie zaczęłam malować go od dolnej krawędzi saszetki (może wtedy efekt byłby ciekawszy).
A co tak w ogóle się zmalowało? Białe konwalie!




Całość wygląda o niebo lepiej niż w samych szarościach!



Jak widać, znalazło się też zastosowanie dla saszetki - można w niej przechowywać przeciwsłoneczne okulary. 
Pssst! Ostateczny wygląd saszetki zobaczyć można TUTAJ (nawet łacina się posypała...).


Niniejszą konwaliową pracę zgłaszam na
Majowe wyzwanie kwiatowe organizowane na blogu Kreatywny Bazarek