piątek, 3 stycznia 2014

Making of: Te...quila!

Nareszcie mogę pokazać co za prezent pod choinkę zmajstrowałam dla koleżanki!
Tym razem w ruch poszła czarna farbka akrylowa. Wszystko byłoby ok, gdyby nie szablon - użyłam to tego kawałka kartonu, a o wiele lepiej sprawdza się np. blok techniczny (łatwiej się wycina, poza tym nie rozwala się na brzegach). Muszę to sobie zapamiętać!
Od razu mówię - pomysł nie mój, ale ciut różni się od koszulki, którą kiedyś widziałam gdzieś w internetach.
Pora na kilka fotek - jak to się tworzyło. ;)



Woda, pędzel, z tyłu nożyki, których używam do wycinania szablonów (lub przy pracy z modeliną). 

Jest już część napisu...


A tutaj już całość!


Ta-daa!