wtorek, 10 grudnia 2013

Złośliwe koraliki!

Zamówienia czekają, aż znajdę na nie odrobinę więcej czasu. I w końcu się zabrałam do bransoletki z koralików, którą wyplata się za pomocą szydełka. Ale, jak zwykle, pojawiły się problemy...
Nie mam igły do nanizywania koralików (czy jak to się zwie), więc musiałam każdy jeden mały koralik, ledwie dwu milimetrowej średnicy, nakładać na nić (długości metra!) osobno. Zeszło mi na to sporo czasu, bo aż 2 godziny... Ale dzięki temu już wiem, co sobie sprezentować w Nowym Roku.
A teraz pora na nowinki:

W świat z rowerem!



Dla krawcowej


I róż z okularkami dla hipsterek!