środa, 14 września 2016

Szycie DLA i Z młodszą siostrą

Kilka miesięcy temu pomagałam młodszej siostrze w szyciu pierwszej torby, najwyższy czas pokazać co młoda zmajstrowała! :) Będzie też o przerobionej, dziecięcej sukience uratowanej od wyrzucenia. 


Zapasów rozmaitych tkanin mam dość sporo, więc pozwoliłam młodszej siostrze wybrać to co się jej podoba. Wybrała miękki w dotyku granatowy materiał na zewnętrzną część torby, a do środka zażyczyła sobie tkaniny w pasiaste wzory. 

Młoda strasznie mi truła (i to od dość dawna) o jakąś torebkę, sama chciała ją uszyć, ale na pierwszy raz musiałam się jej wtrącić do szycia. ;) Pomogłam jej z zamkiem, a całą resztę robiła sama. Jednak ciągle na nią zezowałam, żeby nie przeszywała za grubych warstw (igła może wtedy strzelić w oko) i ciągle jej podpowiadałam co i jak można zrobić przy takiej torebce. 


Obyło się bez większych problemów, ALE...

...byłam tak zaaferowana ciągłym gadaniem o ściegach, o tym co i jak z sobą pozeszywać itd., że obie z siostrą przegapiłyśmy moment wszywania paska na ramię w taki sposób, żeby nie było to widoczne od zewnątrz. No i powstała torba BEZ paska na ramię! 

Lecz nie ma to tamto, młoda ogarnęła problem po swojemu i przyszyła pasek ręcznie. Zrobiła to trochę na odpierdziel i myślałam, że pasek się zerwie. Myliłam się! Torba widziała już sporo ciężkich książek, zabawek, gadżetów młodej panny, a wszystko trzyma się porządnie. :) 

Korci mnie jednak, żeby po kryjomu poprawić jej to przyszywanie ręczne np. przez użycie nitki w ciemniejszym kolorze, żeby nie było to aż tak widoczne.



A teraz kolej na sukienkę!


Dostałam ją do przerobienia dosłownie 4 godziny temu. Niby nic z sukienką złego się nie dzieje, jednak...



...ma ona brzydkie, ciemne smugi na górnej części. Za nic nie dało się sprać tych plam.
To znaczy "miała" smugi, bo już się z tym problemem uporałam. 


Po prostu odcięłam górną, zabrudzoną część sukienki, krawędź obrzuciłam zygzakiem i zawinęłam pod rozciągliwą gumkę (pamiętając oczywiście o tym, żeby przyszyć jasny materiał do naciągniętej gumki). 
Powstała spódniczka z cieniutkim, kontrastującym z dołem jasnym paseczkiem. :)


Torbę uszytą przez moją siostrę oraz starą-nową spódniczkę (to właśnie do młodej należy ;) zgłaszam do Link Party "Własnoręcznie dla dziecka".


Zastanawiam się czy nie zmajstrować sobie czegoś biżuteryjnego. To tak dla odmiany, bo ostatnio łapię się na tym, że codziennie szyję mniejsze lub nieco większe rzeczy. A przecież do nowo uszytej kiecki z szala (klik) przydałaby się jakaś fajna ozdoba...

...z tym szczegółem, że do głowy przychodzi mi pomysł na nową torebkę zamiast na biżuterię, ech! ;)