środa, 30 marca 2016

Wnętrze też się liczy!

Jeśli należycie do osób, które cenią sobie przede wszystkim wygląd zewnętrzny, a na wnętrze macie wyrąbane - no cóż, mój szyty wieloryb raczej Was nie zachwyci. 
Mam jednak nadzieję, że dla większości z Was wnętrze jednak ma znaczenie! Zaraz zobaczycie ile ono zmienia. :)

piątek, 25 marca 2016

Liściasta kula

Mam wrażenie, że od dawna nie robiłam nic biżuteryjnego... Czas najwyższy to zmienić!
W marcu wręcz nie rozstaję się z drutami, a jeśli już to robię - przerzucam się na szydełko (w taki sposób powstało m.in. kocie legowisko i kosz na koraliki). Tym razem, żeby nie było nudno, do szydełka dorzuciłam koraliki. I tak, w dużym skrócie, machnęłam koralikową kulę.

Liściasta kula szydełkowo-koralikowa

wtorek, 22 marca 2016

Szydełkowe trio

Po zrobieniu na szydełku kolorowego, kociego legowiska przyszła pora na zmajstrowanie czegoś dla siebie. Dlatego uzbroiłam się w biały gruby sznur, różową włóczkę oraz szydełko. Jak myślicie, co mogło wyjść z tego trójkącika? :)

sobota, 19 marca 2016

Kocie legowisko #2

Po tym jak zaopatrzyłam się w kilka motków własnoręcznie wykonanej włóczki ze starych t-shirtów (DIY włóczka z odzysku) postanowiłam chwycić za szydełko i stworzyć... No właśnie, nie mogłam się zdecydować! Po głowie chodziły mi dywaniki, koszyczki, podkładki pod kubki... Jednak musiałam pomyśleć o swoim kocim dziecku i nowym legowisku dla futrzastego stwora. 

Po kilku próbach, wielu pruciach i zaczynania od początku udało się! A reakcja mojego kota na tę niespodziankę była mniej więcej taka: 

Dziergane legowisko dla zwierzaka


niedziela, 13 marca 2016

Szturmowiec zamiast zabawki

Najwyższa pora pokazać co za prezent wymyśliłam dla mojej siostrzenicy! Urodziny miała w zeszłym miesiącu, prezent już dostała, czekał on tylko na odpowiedni moment żeby tutaj trafić. :) 

Młoda jest fanką Gwiezdnych Wojen, więc nie było opcji, żeby uszyć jej różowego jednorożca pędzącego w stronę tęczy... Kolejne zabawki też odpadały, bo ile można ich mieć?! Uczepiłam się motywu ze Star Wars i chyba dobrze zrobiłam - na gotowym prezencie namalowałam szturmowca.


Ale czym był CAŁY prezent? Na czym malowałam? Przekonajcie się sami!

środa, 9 marca 2016

Tropem Canis lupus

Macie ochotę wybrać się dziś tropem wilka szarego? Po łacinie to właśnie Canis lupus (mniahahaha, studencka nauka się na coś przydaje). 

Pójdziemy tropem niemal dosłownie - wilk zostawił na uszytej przeze mnie okładce odcisk swojej łapy. Nastawcie uszu i nasłuchujcie wyjących do księżyca wilków, może uda się nam je zobaczyć! 

Okładka Canis lupus

poniedziałek, 7 marca 2016

Włóczka z odzysku - DIY

Mam do Was pytanie za 100 punktów!
Co można zrobić ze starymi t-shirtami, których już nie chce się nam nosić:

a) wywalić na śmietnik,
b) użyć jako ścierki do kurzu,
c) założyć na głowę i udawać, że to turban
czy d) pociąć i zrobić włóczkę a la zpagetti?

DIY - Włóczka z odzysku, bo ze starych t-shirtów

piątek, 4 marca 2016

Temperature blanket #1

Na początku roku trafiłam na bloga Po Godzinach i od razu rzuciło mi się w oczy pewne całoroczne wyzwanie (wspominałam o nim TUTAJ).
 Uwielbiam tworzyć nie tylko na swoje widzimisię, bo takie akcje też bardzo mi się podobają, ale nie na każde ciekawe wyzwanie wystarcza mi czasu... Zwykle praca powstaje za późno, czasem uda się wcielić pomysł w życie niemal na ostatnią chwilę, ale tym razem nie będę mogła narzekać, że zabrakło mi wolnej chwili - w końcu na stworzenie koca mam cały rok! :)

Początek koca, na razie wygląda jak szal...