poniedziałek, 25 maja 2015

Mój pierwszy pierścionek...

Nadchodzi okres ślubów i wesel, więc... Chyba najwyższy czas o czymś Wam powiedzieć.
Jakoś tak wyszło, że wcześniej pokazywałam Wam "odmalowane" t-shirty, ostatnio wyskoczyłam z niespodzianką, prezentowałam Zodiakalne bransoletki oraz słoik na zabicie nudy, a o tym już zapomniałam wspomnieć.
Kilka miesięcy temu, po długim czasie "czajenia się", postanowiłam spróbować w życiu czegoś nowego. Podświadomie wiedziałam (chociaż nie chciałam przyznać tego na głos), że może mi się to spodobać. I tak też się stało! 

A dziś nadszedł odpowiedni moment, by pochwalić się przed Wami moim nowym pierścionkiem! :)


Co prawda brak w nim oczka z diamentem i prawdziwej elegancji, a technika wykonania daleka jest od perfekcji, jednak jestem z niego zadowolona.
Oto i on - pierścionek wykonany (na moją własną zachciankę) techniką peyote.  
A Wy już pewnie myśleliście, że się zaręczyłam? No way! ;)


Do stworzenia pierścionka wykorzystałam elastyczną, przezroczystą żyłkę, przezroczysty, transparentny koralik (średnica 8 mm) oraz drobne czerwone i niebieskie koraliki. 


Z racji tego, że nie mogę nosić "zwykłych" pierścionków (palce takie sine i opuchnięte, życie takie smutne, palce takie "nagie") chciałam zrobić sobie taki, który jednak będę mogła założyć bez obaw o zsiniałe paluchy. Cóż... Nawet luźniejszy pierścionek już po kilku minutach niekorzystnie wpływa na wygląd i krążenie w moich palcach. Zdążyłam sfotografować nową ozdobę po założeniu i tyle z tego wyszło, że już po kilku minutach musiałam się z nią pożegnać i odstawić ją na bok.
Najwidoczniej pierścionki mi nie służą (gorzej wytłumaczyć to chłopakowi, kiedy zaczyna rozprawiać o pierścionku zaręczynowym, ajć)... 
Ale na wykonaniu tego jednego na pewno się nie skończy! 


Przy wykonaniu obrączki korzystałam z instrukcji, które znalazłam na blogu Koralikowa Pasja - wszystko jest jasne i zrozumiałe, dzięki czemu nie miałam problemu podczas tworzenia.

Swój pierścionek zgłaszam do kolejnego Linkowego Party u Diany.

A jak z Waszymi pierścionkami? Też sprawiają Wam takie problemy?
A może macie już za sobą swoje pierwsze próby z wykonaniem takiej ozdoby? Pochwalcie się tym, co stworzyłyście! :)