poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Słój pełen pomysłów na nudę!

Znacie to uczucie kiedy człowieka dopada straszliwa nuda i trudno ot, tak na szybko coś na nią poradzić? Żadne wymyślone w takiej chwili zajęcie nie jest wystarczająco interesujące ani porywające... Ale jest na to sposób! 
Słoik wypełniony po same brzegi mnóstwem pomysłów, dzięki którym nuda już nie będzie taka straszna! 

niedziela, 19 kwietnia 2015

Mała Drama Queen

Ostatnio, dla odmiany, pokazywałam Wam kolejną wersję łapacza snów, a dzisiaj powrócę do tematu bluzek. 
Z braku ogarnięcia nie mogłam pokazać jej od razu, ale zmalowałam ją dwa miesiące temu (!) na urodziny mojej siostrzenicy. Chciałam podarować jej coś fajnego, ale zabawki odpadały (później jakiś kozioł ofiarny je musi sprzątać z całego domu, zgadniecie kto?). Pomysł przyszedł na kilka dni przed urodzinami małej marudy, kiedy to z rana urządziła całej rodzinie wojne, bo nie chciała uszykować się do szkoły (to boli bardziej kiedy człowiek ma rzadką okazję pospać nieco dłużej, a tu takie wrzaski!).
Nie pozostało mi nic innego jak dorwać dla niej bluzkę w odpowiednim rozmiarze i... zmalować na niej coś epickiego, co będzie do młodej idealnie pasować. No i stało się - wystarczył krótki napis "Drama Queen"!

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Łapacz snów po raz kolejny!

Ostatnio zasypywałam Was malowanymi t-shirtami (a to jeszcze nie były wszystkie!), więc czas na małą odmianę. Dzisiaj pokażę Wam kolejne - już trzecie - podejście do łapaczy snów. 
Chwyciłam za piórka, drewniane koraliki i kordonek (ajajaj, chciałam użyć innego koloru, ale miałam pod ręką tylko biały, jednak całość ujdzie w tłoku). Obręcz ukręciłam z kawałka drutu, który później omotałam pociętym na cienkie paski materiałem w dotyku przypominającym zamsz. 
Przy tym łapaczu wiedziałam już co gdzie poprzyczepiać, jak coś połączyć i powiązać, żeby efekt końcowy był jeszcze lepszy niż gdy poprzednio się za to zabrałam.  

wtorek, 7 kwietnia 2015

Bluza na dzień doberek!

Były już bajkowe bransoletki, była bluzka z czerwonym ptakiem z Angry Birds, byli goście z Ulicy Sezamkowej... Więc teraz wyskoczę z czymś innym - nieco dziwną bajką pt. "Wujcio Dobra Rada".
Młodsze rodzeństwo uwielbia ją oglądać, a ja się za każdym razem zastanawiam - jak ktoś mógł wpaść na pomysł stworzenia takiej bajki specjalnie z myślą o dzieciach... Cóż, ile ludzi tyle pomysłów (i jacy ludzie - takie pomysły).