czwartek, 26 lutego 2015

Wiosenne jaskółki

Co prawda do kalendarzowej wiosny zostało jeszcze trochę czasu, ale w wyzwaniu Szuflady już teraz gra ona główną rolę! 
A jak najlepiej przywołać wiosnę?


środa, 25 lutego 2015

Serce na szyję

Cześć i czołem!
Pamiętacie moją lisią bransoletkę? Wykonałam ją specjalnie na kolorystyczne wyzwanie na blogu u Danutki. Był to mój pierwszy udział w jakimkolwiek wyzwaniu rękodzielniczym. Trochę się bałam i krępowałam udziałem w takich akcjach, bo to jednak lekki stres i ciągłe pytania w głowie: "czy dobrze wszystko zrobiłam? jak zostanie odebrana moja praca? i pomysł?" itp. A jednak, nie było czego się bać, w dodatku bransoletka z lisem została bardzo pozytywnie odebrana i za wszystkie miłe i fantastyczne komentarze serdecznie Wszystkim dziękuję! :)
 Dzisiaj mogę powiedzieć, że się przełamałam i próbuję (i będę próbować!) swoich sił tam, gdzie mam pomysł i czas na wykonanie czegoś ciekawego. Z tego powodu postanowiłam wziąć udział w walentynkowym konkursie


piątek, 20 lutego 2015

Coś z niczego, czyli naszyjnik z odzysku

Postanowiłam wziąć udział w recyklingowym wyzwaniu - wczoraj zaczęłam, a dzisiaj rano dokończyłam moją pracę. A cóż to takiego?
Zrobiłam naszyjnik z serduchem, używając wyłącznie rzeczy "z odzysku", ratując je tym samym przed trafieniem do kosza.

czwartek, 19 lutego 2015

Naszyjnik Kleopatry

Wzięłam się za tworzenie pełną parą, dzięki czemu udało mi się ukończyć naszyjnik na wyzwanie Kreatywnego Kufra. Tematem pracy miała być Kleopatra. Nie miałam pojęcia co wymyślić, ale Kleopatra skojarzyła mi się ze złotem, więc postanowiłam w mojej pracy użyć właśnie tego koloru, choćby w niewielkiej ilości. 

środa, 18 lutego 2015

Lisia bransoletka (wyzwanie kolorystyczne)

Przeglądając pewnego razu rękodzielnicze blogi trafiłam na cuda Danutki. :) Na blogu organizowane bardzo fajne wyzwania dotyczące kolorów. Nie zdążyłam wziąć udziału w styczniowym, niebieskim wyzwaniu, więc robię to teraz! 

niedziela, 15 lutego 2015

Książka z filcem

Podczas przerw w czytaniu każdemu molowi książkowemu przydaje się zakładka - może nią być zakładka "rasowa" specjalnie kupiona, skasowany stary bilet, kawałek wyrwanej z zeszytu kartki... Wzięłam się ponownie za czytanie Harry'ego, a że stara zakładka nieco się zdezelowała - postanowiłam zrobić sobie nową. I to z filcu!


niedziela, 8 lutego 2015

Gwiazdy na oczach!

Cześć i czołem! 
Widzieliście/widziałyście już przepis na kaboszonowy naszyjnik? Jeśli nie, nie ma co zwlekać! Możecie jeszcze zdążyć zmajstrować walentynkowy prezent dla swojej drugiej połówki, wykorzystując np. Wasze wspólne zdjęcie i wklejając je do bazy kaboszonu. Niezły pomysł, prawda? ;) 
Ale, jak myślicie, co tym razem Wam pokażę?
Zdążyłam zrobić, czy raczej - uszyć, już kilka takich rzeczy, ale zwykle ozdabiałam je dodatkowo malunkami, używając do tego celu farb akrylowych. W tym przypadku jest inaczej, bo materiał sam w sobie jest prześliczny.
Rzecz taka przydać się może kiedy chcemy się odprężyć bądź zdrzemnąć, ale światło - czy to sztuczne, czy naturalne - razi po ślepiach i trudno w takich warunkach mówić o spokojnym śnie. 
Wiecie już o czym mowa? 

środa, 4 lutego 2015

DIY - Kaboszonowy naszyjnik

Co robi student podczas sesji? Oczywiście, że się... nie uczy! ;) 
Do roboty jest mnóstwo innych rzeczy, o wiele ciekawszych od stosu książek i całej masy notatek. 
W przerwie od nauki zrobiłam kaboszonowy naszyjnik, zmieściłam się w... 10 minutach! Zaraz pokażę Wam co z tego wyszło, ale od razu uprzedzam - jeśli chcecie dowiedzieć się jak zmajstrować sobie podobny - nie pędźcie od razu na koniec posta, przewijajcie powoli! Poniżej podaję Adzikowy przepis na kaboszonowy naszyjnik.