niedziela, 28 grudnia 2014

Moc świątecznych prezentów!

Witam Wszystkich po świątecznym obżarstwie! ;) 
Jak nigdy przeżarłam się słodyczami i teraz aż mnie muli w środku na sam widok dużej ilości ciast czy placków (oby do Nowego Roku minął mi ten stan, bo jak spojrzę na urodzinowe pyszności?!). 
Ale dziś nie o świątecznym jedzeniu miało być, a o prezentach! 
Praca przy prezentach szła pełną parą, bo miałam jak co roku sporo osób do obdarowania, a czasu do świąt było coraz mniej. Pokażę Wam większość z tego, co własnoręcznie wykonałam i co udało mi się w miarę ładnie i wyraźnie sfotografować. No to jedziemy!


Opaska do spania, tym razem dla brata. Narzekał na denerwujące światło, które budziło go w nocy, więc teraz ma o jeden powód do marudzenia mniej. ;)
Najpierw opaskę trzeba było uszyć, a później jakoś ozdobić. Padło na napis widoczny na poniższych zdjęciach (o co z tym napisem chodzi - wystarczy że rodzinka wie ;).

Opaska jest na gumce, więc dopasowuje się do łebka podczas spania i się nie zsuwa (sprawdzony gadżet, sprawdzałam to na swojej opasce!). 




Utrzymany w odcieniach niebieskiego oraz odrobinie bieli - naszyjnik z drobnych koralików, wydziergany na szydełku. 
Zapięcie i regulacja długości w kolorze złotym.
Tym razem nie był to prezent dla koleżanek czy starszych sióstr, a dla mamy! :)




 




I kolejny prezent dla mamy (ale nie mojej - dla mamy chłopaka, który poprosił mnie o wykonanie czegoś ciekawego ;) - zestaw z intensywnie niebieskich koralików. W skład kompletu wchodzą kolczyki, bransoletka oraz naszyjnik na złotym łańcuszku. 



Taki zestaw bardzo łatwo zrobić własnoręcznie, zresztą SPRAWDŹCIE TUTAJ jak się za to zabrać. :)

A teraz -  małe co nieco dla siostry! 
Drobne kolczyki, naszyjnik z koralikową kulą oraz bransoletki z ciekawych i przyjemnych w dotyku rzemieni. Może już na Sylwestra przyda jej się taka biżuteria. ;)




Bransoletka po lewej jest w kolorze różowym, w delikatny wzór jaszczurczych łusek, a ta po prawej - fioletowa z mieniącymi się drobinkami brokatu. 




I jeszcze jedna rzecz, nad którą musiałam nieco pomyśleć i się zastanawiać co i jak zrobić, żeby wszystko wyszło jak najlepiej... 
Łapacz snów dla koleżanki! ;) 
Mogłam w nim wykorzystać upolowane w jednym ze sklepów internetowych piórka, pojedyncze koraliki (z którymi nie miałam co począć), w ruch poszło też nieco maminej muliny itp. 
Łapacz wyszedł dość duży (ledwo zmieścił się na kartce formatu A4 podczas wykonywania tego zdjęcia). Co się robi z takim łapaczem? Ano, wiesza się go nad łóżkiem, przy oknie lub w innym dogodnym miejscu i... można spać spokojnie. ;)



A to, co Wam dzisiaj zaprezentowałam, to jeszcze nie wszystko! Kilka innych własnoręcznie wykonanych prezentów pokażę przy innej okazji (teraz jeszcze nie mogę).