wtorek, 28 października 2014

Lis jak malowany!

No i jest - bluzka dla młodszej siostry z namalowanym lisim pyszczkiem.
Wystarczyło trochę czarnej farby akrylowej (i nieco białej - na błysk w oczach ;) oraz ogarnięty na szybko szablon. Cały malunek powstał w jakieś 20 - 30 minut, przy czym wąsy okazały się najtrudniejsze do namalowania - nawet najcieńszy pędzelek był na to ciut za gruby. Ale nie ma tego złego - na następny raz zaopatrzę się w markery do ubrań i powinno być z górki.  
Kolor bluzki nie jest przypadkowy - jest w odcieniu pomarańczowym, żeby było jeszcze bardziej lisio! 

 
Malunek już prawie gotowy, ale czegoś jeszcze brakuje...

No tak, wystarczyło dodać nieco błysku w ślepkach!
I lisek już gotowy. 



Na poniższym zdjęciu kolor bluzki najbardziej odpowiada realiom. 
Wyszło przeuroczo, młodsza siostra już się nosi w nowej bluzce, a ja chyba zmaluję sobie podobną. 


Podsumowując:

  • koszt bluzki - 15 zł
  • farby akrylowe - są bardzo wydajne, mam "niekończące" się słoiczki z farbami już od bardzo, baaardzo dawna! Zestaw 10 kolorów farb kosztował mnie niecałe 30 zł, a można nimi zmalować dosłownie wszystko, a zabawa nie ma końca! ;)

Teraz czas poszperać w szafie i poszukać jakiejś bluzki, żebym mogła namalować liska również dla siebie!