wtorek, 28 października 2014

Lis jak malowany!

No i jest - bluzka dla młodszej siostry z namalowanym lisim pyszczkiem.
Wystarczyło trochę czarnej farby akrylowej (i nieco białej - na błysk w oczach ;) oraz ogarnięty na szybko szablon. Cały malunek powstał w jakieś 20 - 30 minut, przy czym wąsy okazały się najtrudniejsze do namalowania - nawet najcieńszy pędzelek był na to ciut za gruby. Ale nie ma tego złego - na następny raz zaopatrzę się w markery do ubrań i powinno być z górki.  
Kolor bluzki nie jest przypadkowy - jest w odcieniu pomarańczowym, żeby było jeszcze bardziej lisio! 

 
Malunek już prawie gotowy, ale czegoś jeszcze brakuje...

środa, 22 października 2014

Co nieco na rąsie!

Zmajstrowałam nieco nowych bransoletek, co chwilę przychodzą mi do głowy nowe pomysły, w dodatku humor mam wyśmienity, ale po kolei!

Przerzuciłam koralikowe resztki, większość z nich wykorzystałam, przy okazji prawie skończyła mi się silikonowa gumka (to dobry powód do "małych" zakupów ;). Wyszły z tego 3 różne bransoletki:

czwartek, 16 października 2014

Łapacz snów. Podejście pierwsze

Już od bardzo, baaardzo dawna zabierałam się za zrobienie własnego łapacza snów. Jednak co chwilę odkładałam to na później, bo albo nie miałam kółka na obręcz, albo brakowało zawieszek, albo nie było czasu... Słabe wymówki! 
Kilka dni temu zobaczyłam świetny post na temat łapaczy snów - sporo informacji odnośnie potrzebnych rzeczy oraz wykonania, zerknijcie TUTAJ! :)
Wszystko to zmotywowało mnie na tyle, że przedwczoraj nareszcie (!) udało mi się na spokojnie usiąść przy biurku i zmajstrować to mikrusie dzieło (i nawet potrzebne materiały nagle się znalazły;). 
Oto i on - mój pierwszy łapacz snów!

sobota, 11 października 2014

Fartuszki jak malowane!

Wczoraj pokazałam Wam smoczy naszyjnik, a dzisiaj znów się czymś pochwalę!
Znalazłam kropkowany materiał, który idealnie nadał się na kuchenne fartuszki, starczyło go idealnie na dwa wykroje. 
Jednak żeby kuchenne rewolucje przeprowadzać na wesoło, postanowiłam je nieco podrasować farbkami akrylowymi. ;)
Teraz czas na zdjęcia!

Fartuszek nr 1. "Co Ty wiesz o gotowaniu?"

Standardowy fartuszek wiązany na plecach z zabawnym napisem na pewno umili gotowanie!



A teraz na słodko, czyli...

Fartuszek nr 2. z uroczą babeczką 

Od samego patrzenia ślinka cieknie, aż chciałoby się ją schrupać!
Fartuszek uszyty został z kwadratowego kawałka materiału, a przy dekolcie zrobione jest delikatne wycięcie. 



Minka babeczki wyszła naprawdę słodko!



PS. Mam nadzieję, że w końcu zabiorę się za ciuchy, które już za długo czekają na przeróbki. No ale co zrobić, kiedy co chwilę przychodzą mi do głowy nowe pomysły? ;)

piątek, 10 października 2014

Smocze łuski

Kilka dni temu wpadłam w istny szydełkowy szał! 
Nanizałam spoooro połyskujących koralików w różnych odcieniach (fiolet, granat, ciemna zieleń, znalazło się też trochę brązu) na czarny kordonek, chwyciłam za szydełko i... Po kilku długich godzinach dziubania powstał sznur długości 38 cm! 
Nadal czuję delikatny ból w kciukach, ale po wklejeniu sznura w końcówki i zamontowaniu łańcuszka do regulowania długości muszę stwierdzić, że powstał z tego całkiem niezły naszyjnik. 
Jak Wam się podoba?

środa, 8 października 2014

Zrobiona na szaro

Uszyłam kolejną kosmetyczkę, na prośbę mojej siostry. Chciała ona coś, co pomieści jej wszystkie podręczne kosmetyki (a trochę ich ma!). Z poprzedniej kosmetyczki-kokardy zostało mi jeszcze sporo szarego materiału, więc zabrałam się do szycia. 
W kilkanaście minut powstała kosmetyczka wraz z poszewką, ale wyglądało to trochę smutno... Chwilę później uszyłam małą kokardkę i doczepiłam do saszetki.