piątek, 26 września 2014

Wystrzałowo zmalowany fartuch

W poprzednim poście pisałam, że mam zamiar ruszyć z ciuchowymi przeróbkami. Niestety, co innego zaprzątnęło moje myśli oraz ręce. Poszperałam w domowym zbiorze różnorodnych materiałów i znalazłam świetny kawałek, z którego... uszyłam fartuch! Żeby tylko jeden... Poniosło mnie i zrobiłam aż 3 kuchenne fartuszki! 

Dzisiaj pokażę Wam jeden z nich, który od samego początku szyty był na prezent z okazji Dnia Chłopaka (30 września - dla niedoinformowanych i zapominalskich, macie jeszcze kilka dni, zdążycie wymyślić prezent ;).

Mój chłopak ma większy zapał do gotowania niż ja (z dwojga złego wolę piec, bowiem w piekarniku powstają ciastka, babeczki i ciasta, co uważam za słodką - i jedyną - zaletę pieczenia). 
 Stwierdziłam, że fartuch może mu się przydać podczas kucharzenia - dzięki temu nie usmaruje ulubionego t-shirtu sosem albo pryskającym z rozgrzanej patelni olejem. 
Zabrałam się za szycie i... Powstał taki oto fartuszek: 

wtorek, 23 września 2014

Kosmetyczna kokardka

Cześć i czołem! ;)
Udało mi się podwędzić siostrze sprzęt i zrobić zdjęcia nowej kosmetyczki, którą uszyłam w zeszłym tygodniu. 
Ostatnimi czasy na wielu stronach internetowych rzucały mi się w oczy małe podłużne saszetki i piórniki przypominające kształtem kokardki. Spodobały mi się, więc postanowiłam zrobić swoją własną kokardkę np. na kosmetyki.
Musiałam trochę pokombinować w jaki sposób ją uszyć, żeby całość układała się w odpowiedni sposób. Oczywiście nie obyło się bez złości i kilku małych przekleństw wypowiadanych w myślach podczas jej tworzenia, ale już po fakcie stwierdziłam, że nie było tak źle...
Teraz czas na kilka zdjęć!

środa, 10 września 2014

Koralikowa kula

Ta-dam! Nareszcie udało mi się zrobić koralikową kulę na szydełku. :)
Jest dwukolorowa, z koralików fioletowych i ciemno różowych (chociaż nie jestem pewna, dzisiaj kolor pomarańczowy wydawał mi się żółty... albo na odwrót).
W efekcie wyszła mieniąca się fioletowata kula o średnicy ok. 2,5 cm.