piątek, 27 września 2013

Making of: bluzka "Angry Birds"

Cześć i czołem!
Wzięło mnie wczoraj ostro na malowanie, szczególnie że miałam już dawno fajny pomysł na bluzke z czerwonym ptakiem z Angry Birds. Nie miałam pojęcia, że malunek wyjdzie tak bezczelnie dobrze!
Zresztą, co ja się będę rozpisywać... Sami spójrzcie jak powstawało nowe oblicze starej bluzki. ;)


Wersja stara, przed malowaniem


Kilkanaście minut przygotowań (wycięcie szablonu, przygotowanie bluzki itd.) i już są widoczne pierwsze efekty.


Jest już mordka!


Prawie koniec...


Ta-daa!


Normalnie nie mogę się napatrzeć!
Już nie mogę się doczekać, aż będę mogła ją założyć. :D


Jakby to powiedział niejeden zamachowiec - jak dla mnie bomba! :D
Aktualnie niecierpliwie czekam, aż bluzka się wysuszy (po malowaniu trzeba najpierw przeprasować, później przepłukać w ciepłej wodzie, pamiętajcie o tym!).

czwartek, 26 września 2013

Wiszące flamingi

Ptasia parka na życzenie:

Wiszące kolczyki flamingi, wykonane z modeliny termoutwardzalnej

Poza flamingami z biżuterii nic nowego nie zrobiłam, ale... zabrałam się znowu za farby akrylowe! Jutro pochwalę się efektami 2,5 h pracy. ;)

środa, 25 września 2013

Kwiecista puszka skarbów

Tak sobie robię bransoletki, zaplatam, przycinam, sklejam, doczepiam... Mam ich teraz naprawdę sporo, a i tak co chwilę powstają nowe. I za każdym razem robię świeżo "narodzonym" ozdobom zdjęcia, a zapomniałam wspomnieć o tym, gdzie je wszystkie chowam. Z tej racji dzisiaj przedstawiam metalową puszkę po czekoladkach, którą uratowałam od niechybnego wylądowania na śmietniku, nadając jej zupełnie nowy wygląd i zastosowanie!

Samo ozdabianie puszki nie było wielkim wyczynem, jednak długo zastanawiałam się czym i w jaki sposób ją odmienić... Z pomocą przyszły wyszperane na dnie szafy materiały. Znalazłam śliczny skrawek w kolorowe kwiaty i uparłam się, że musi on zostać wykorzystany i basta! Jednak musiałam go zestawiać z całą masą innych materiałów o różnorodnych kolorach, fakturze itd. W końcu udało się znaleźć takie płótno, które świetnie komponuje się z kwiatowym wzorem.



wtorek, 24 września 2013

Autko-miniaturka

Z dnia wczorajszego to, czego wrzucić już nie zdążyłam - dwie bransoletki w stylu marynarskim. Jest kotwica i rozgwiazda, są też odpowiednie kolorki... Elementy zapięcia+regulacji są w kolorze złotym, co dodatkowo nadaje bransoletkom szyku i elegancji. :)
Oto one!

czwartek, 19 września 2013

Bajkowe stworki, modelina i nowe bransoletki

Dziś tyle zdjęć, że ze środowego wieczoru nagle zrobił się już czwartek (taaak, tyle trwało ich ładowanie). Ale nie o tym miało być!
Otóż, jednego dnia wzięło mnie na modelinę, a wczoraj z okazji nowych rzemieni, końcówek itp. przerzuciłam się na bransoletki. Zacznę może od małego zlecenia...


Za zadanie miałam ulepienie pszczółki, i to nie byle jakiej. Z początku było ok, ale w pewnym momencie uderzył mnie fakt, że mojemu dziełu...brakuje czółek! Szybko jednak zaradziłam temu problemowi. Poniżej efekty kilku godzin spędzonych na oglądaniu wizerunku Pszczółki Mai prezentują się o tak: 

Słynna bohaterka dobranocki z dzieciństwa, łącznie z zawieszką ma ok. 5 cm długości.

poniedziałek, 16 września 2013

Making of - Super bluzka x2!


Nareszcie mogę Wam zaprezentować to, co udało mi sie stworzyć w miniony, i jakże twórczy!, weekend.
Siostra wywalała z szafy znoszone już ciuchy, w stanie wskazującym na dość częste ich użytkowanie. Jednak nie ma to tamto! Chciałam przecież na czymś poćwiczyć, więc rzuciłam się najpierw na dwie względnie prezentujące się bluzki, a następnie za przybory do malowania. ;)
A oto mały making of z ich przerabiania!

Z bluzki a la nietoperz - w Superman'a

Od długiego czasu miałam chrapkę na koszulke ze znakiem Supermana. Przygotowałam w tekturze szablon, bluzkę rozprostowałam, naciągnęłam na krawędziach taśmą klejącą, aby uniknąć jej przesuwania się po biurku. A że przezorny zawsze zabezpieczony - tekturka ze znakiem również została w ten sam sposób przymocowana.


Wygląda nawet nieźle. Uważam jednak, że czarne krawędzie lepiej wyszłyby markerem do ubrań (oj, szykują się zakupy!). Ewentualnie spróbuję z baaardzo cienkim pędzelkiem. 

 

 A to miejsce pracy - biurko obklejone rysunkami od młodszej siostry. Na jednym widoczna jest anatomia królika, która była kiedyś jakże pomocna przed egzaminem z anatomii zwierząt. ;)


Bluzka "Powrót Batmana"

Znak Batmana również chodził mi po głowie... Uszykowałam więc kolejny szablon, znowu przymocowałam wszystko taśmą, żeby nie latało w te i wewte i zaczęło się...
Jak widać, nie obyło się bez herbaty i kawy. Nie ma kawy? Nie ma zabawy! ;)


Zwróćcie uwagę na lewą część zdjęcia - w tym plastikowym czymś (opakowanie po klejach z brokatem, niedługo też pójdą w ruch!;) rozwadniałam farby akrylowe. Z ilością wody nie można jednak przesadzić, gdyż skutkuje to zbytnim "rozlewaniem się" farby na materiale. Co prawda można coś takiego później zamalować, ale może to sprawiać kłopoty. A po co utrudniać sobie życie? ;)


Już prawie koniec, trzeba poprawić ostatnie niedociągnięcia...


Ta-daa! Batman z bliska:


Po namalowaniu wszystkiego, całkowitym(!) wyschnięciu farby (i posprzątaniu miejsca pracy;) przyszedł czas na wyprasowanie malunków (zawsze od lewej strony, porządnie i długo!). Zabieg ten ma na celu ich utrwalenie przed rozmyciem czy spraniem się w kontakcie z wodą i detergentami.
Później koszulki czekała kąpiel w ciepłej wodzie, suszenie, kolejne prasowanie, a teraz są w pełni gotowe do noszenia. :D
Oto ostateczne efekty wszystkich tych zabiegów. 




I z trochę innej beczki - niedługo powinny dotrzeć do mnie paczki z pierdółkami biżuteryjnymi, spodziewajcie się nowości. ;) W dodatku podczas wstawiania zdjęć (dłużej ładować się nie mogło?!) wymyśliłam świetny tekst na bluzke, a że szykują się porządne porządki w szafie, to sie coś odpowiedniego do przeróbki pewnie znajdzie. 

sobota, 14 września 2013

Wysyp sztyftów

Sztyfty, sztyfty... Mowa o kolczykach! 
Modelina poszła w ruch i tak oto powstały moje ukochane sztyfty - czerwone serduszka.



 Przyszedł mi też do głowy pomysł zrobienia soczystych arbuzowych kolczyków. Oto efekt:



Pierwsze babeczki, które wyszły spod moich rąk. Dodatkowo ozdobione maleńkimi, perłowymi kuleczkami.



 I kokardki - mikrusieńkie, mają ok. 0,5 cm wielkości:
1. Czerwone

 2. Fioletowe


 Soczyste maliny! (ok. 1 cm wielkości)


 I znowu kokardki! Te są ciut większe, bo mają 1,5 cm wielkości. ;)


 Maleńkie (0,5 cm) różowe różyczki.


 Serduszka, lecz te są różowe ;)

 I w lepszej wersji zdjęciowej -kolczyki z Elmo z poprzedniego postu

...oraz te z Ciasteczkowym Potworkiem!


Chyba dostanie mi sie za takie siedzenie po nocy i walenie w klawiature... Ale co zrobić? ;)
Piątek 13.stego minął wręcz malowniczo. Niebawem dowiedzie się dlaczego...

wtorek, 10 września 2013

Goście z Ulicy Sezamkowej

Za dzieciaka naoglądałam się Ulicy Sezamkowej, i teraz podczas tworzenia przychodzą mi do głowy pomysły związane właśnie z tym serialem. W ten sposób powstało nieco kolczyków modelinowych, a nawet malowana bluzka! 
A tak to wszystko wygląda...

Kolczyki-sztyfty:

Nie mogło się obyć bez Ciasteczkowego Potwora!

Również Elmo ze swoją uroczą mordką zasłużył sobie na wyczarowanie go z modeliny. ;) 

A tutaj już w duecie!


I jeszcze wymalowana niespodzianka - Wielki Ptak z Ulicy Sezamkowej!
Malowany już wieeeki temu, ale nadal się nosi (bluzka dostała się młodszej siostrze).

 

niedziela, 1 września 2013

Wesołe jest życie studenta

Wszystkim kończą się wakacje... Tylko studenci nadal mogą się opieprzać, siedzieć przed kompem do późna i spać do południa. :) Z tej jakże radosnej okazji wrzucam kilka bransoletek i w najbliższym tygodniu zabiorę się za kolejne cuda. W końcu mam tyyyle wolnego czasu, oby chęci było jeszcze więcej!


Niebieska makrama robiona z miłością ;)
Zielony rzemyk z koniczynką - ot, na szczęście;
I moje małe "ups!" - mikrusieńki czarny rzemyk z malinką - idealny na dziecięcą łapkę, bo źle wyliczyłam długość sznurka.



Rzemyki z zawieszkami;
pączek i Ciasteczkowy Potwór powstały z modeliny, a serduszko jest z odzysku. ;)

Jak zwykle, każda bransoletka ma regulacje, a ja frajdę z ich wymyślania i tworzenia. 
Ostatnio mam małą chrapkę na jakiś nowy malunek na bluzce, ale że kobietą jestem i niezdecydowanie nie jest mi obce, to jeszcze nie wymyśliłam sobie nic konkretnego. Czas poszperać w internetach za inspiracją!