piątek, 23 sierpnia 2013

Nie ma to jak kopertówka!

Były malowane bluzy, różnorodne bransoletki, nadszedł czas na domowej roboty kopertówki!





Moja ukochana torebusia. :) Co prawda pasek na ramię jest niedoskonały, jest ona za to straaasznie pojemna chociaż na taką nie wygląda.
 Do ozdoby użyłam kokardki z innej, kupnej kopertówki, która po kilku latach noszenia była już okropnie zniszczona. A żeby było jeszcze bardziej dziewczęco - jej wnętrze wyścielone jest materiałem w kolorowe kwiatki.








Swego czasu cierpiałam na brak torebek. Teraz? Mam ich za dużo! Nie nadążam z ich noszeniem...



 Kopertówka z flagą USA

Malowana farbami akrylowymi, zapinana na zamek. Jej wymiary -  12 x 19 cm, z około 120 cm paskiem na ramię ;)

Kopertówka z ćwiekami

W środku posiada dwie małe kieszonki, zapinana na zamek. Jej wymiary - 20 x 32 cm, pasek na ramię długości ok. 100 cm. 








Od jakiegoś czasu korci mnie uszycie torebki z metalowymi biglami... Muszę je tylko kupić, znajdę wolną chwilę i pewnie nic nie będzie mogło mnie oderwać od maszyny do szycia. Na pewno się nią pochwalę. ;)

Jakieś pytania? Wasze pomysły? Piszcie w komentarzach :)

niedziela, 18 sierpnia 2013

Ach, te poznańskie mury!

No właśnie - spacerując sobie po Poznaniu, mieście trykających się koziołków, pyr z gzikami i wuchtą gwarowych tekstów, można nadziać się na takie oto perełki: 








Gdy mam okazję i możliwość, to zdarza mi się fotografować różne dziwne czy śmieszne napisy na murach, przystankach itp. Może i jest to wandalizm, ale ma chociaż jakieś przesłanie ;)
Ostatnio niestety, na ul. Zwierzynieckiej, kilka fajnych napisów jest już mniej widocznych... Szkoda, bo nie zdążyłam zrobić sobie przy nich słit foci z dziubkiem ;D W każdym razie jeden z nich brzmiał:

"Wojna płci powinna odbywać się w łóżku!"

Tym oto 'pokojowym' przesłaniem kończę ten tydzień i mam nadzieję, że kolejny przyniesie mi możliwość zrobienia zdjęć wuchcie różnych rzeczy, które chciałabym Wam pokazać. ;)

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Na dobry początek

Hej, właśnie zaczynam swoją przygodę z blogiem. Odkładałam to w nieskończoność, ale ile można? Należy brać się do realizacji swoich planów i pomysłów póki są ku temu możliwości.
I o tym właśnie będzie ten blog!
Już od dziecka lubiłam zaplatać, wyszywać, tworzyć - nie tylko dla siebie. Ostatnio do tego wróciłam, ale mam dość ukrywania tego przed światem, przyszła chwila, aby się tym pochwalić!
Swoje cuda będę wrzucać w miarę możliwości jak najczęściej, bo trochę tego jest, a w międzyczasie powstają nowe rzeczy. ;)

Malowane wdzianka

Oto jedno z dzieł - uwielbiany przez wielu Ciasteczkowy Potwór :D
Nie był wcale taki trudny do zrobienia - wystarczyła bluza z sh i farby akrylowe.




Z początku bałam się, że coś pójdzie nie tak, że sie spierze itd., ale naprawdę - było warto! Teraz Ciasteczkowy robi furore, a ja mam świetną bluze. ;D
Jaki z tego morał? Nie bójcie się tworzyć!